wtorek, 17 kwietnia 2012

cukierkowe niespodzianki

poniewaz niespodzianki dotarly juz do zwyciezczyn, moge je w koncu pokazac
a wiec -
oto dwa male, szalone krolasy







zabawne prawda :)

w planie mam kolejne
tylko z motywacja nie najlepiej

przepraszam za milczenie 
po prostu nie wyrabiam
malo mnie tu 
a jesli juz
to smigam jak szalona, zeby wiedziec co u was
i znikam w tempie swiatla
wybaczcie

dziekuje rowniez za zyczenia swiateczne
mam nadzieje ze czas wielkiej nocy byl dla was
pelen spokoju, radosci i  wytchnienia
ja niestety znowu sie przejadlam
i jak zwykle po,
rozpaczalam, ze dobrocie sie skonczyly

tymczasem pozdrawiam

:))

ps:  POLECAM!

sobota, 31 marca 2012

Kuroptaki


Mialy byc kury
wyszlo cos miedzy kura a blizej mi nieznanym ptakiem
wiec ostatecznie
sa kuroptaki
ozdoba wielkanocnego badyla

zeby nie bylo tak golo
ze tylko grzeda i kura
wiec jest troche zielono
i reka malej sroki



:))




tymczasem pozdrawiam
i do nastepnego posta
n....i


niedziela, 25 marca 2012

Krótko

Koleżanka poprosiła mnie w imieniu swej bratanicy o drobnostkę dla nowo narodzonej Małgosi
"ciociu, ciociu poproś ...."
prośba była o laleczkę
na laleczki ostatnio w ogóle nie mam weny
wiec zgodziłam się na królasa
z królasa wyszła żyrafka

Moja Lenka swoją żyrafkę też miała
z takim maleństwem spacer nie straszny
piąstkę można wokół szyi owinąć
bądź pogryźć nochala gdy najdzie ochota

przekazałam szmaciankę z instrukcją obsługi
i czekam na akceptację Małgosi




tymczasem pozdrawiam
n....i

czwartek, 8 marca 2012

Wyniki


Witajcie

Przepraszam za opoznienie. 
Wiem, ze niecierpliwie zagladacie.
Zeby nie trzymac was dluzej w niepewnosci podaje wyniki mojego skromnego Candy.

A wiec

Postanowilam nieco zmienic zasady i sama wybralam zwyciezczynie.
A jest nia:

Sikorka w akcji

"Zapisuję się z przyjemnością ... być może w ten dzień Jeremi będzie wyciągnięty z brzucha :D więc ramka jak znalazł na trzy sikorki a ptasio na dokładkę :D :D :D 
Pozdrawiam !"

Jeremi przesadzil o wszystkim 
:)

Sikorko gratuluje i poprosze o adres

jesli  Sikorka faktycznie lezy na porodowce 
to poprosze Mamurdo/Lafle o wsparcie i przeslanie mi jej adresu

a zeby sprawiedliwosci bylo zadosc
postanowilam 
przyznac dwie nagrody pocieszenia

szczesliwcami okazaly sie:

Grzegorzowa
i
Hannah

dziewczyny poprosze o wasze adresy
jak i o cierpliwosc
bo wlasnie jestem w trakcie wymyslania niespodzanki
postaram sie jednak
szybko cos stworzyc

piszcie na neilii@wp.pl

dziekuje wszystkim za udzial
w zabawie
a z okazji wczorajszego dnia kobiet
zycze wam

tak cudownych
wyrazow milosci

i to czesto!!!





buziaki i do nastepnego posta
:))

poniedziałek, 5 marca 2012

Anioł do poduszki


Puszkin powstal  po drodze  
-
 i tak sie w zyciu zdarza
-
w planach byla poduszka,
 tzn ubranko na poduszke 
sama poduszka od dawna istnieje
a wiec
poszewka lezy sobie w formie materialowo nieokreslonej
i nijak zadnego ksztaltu przybrac nie chce
Puszkin natomiast bez problemu wylazl spod igly




 zeby mu nie bylo smutno i samotnie  podczas czekania na swa podusie
dostal  na pocieszenie i utulenie zyrafke

moja corcia juz sie dobrala do nicponi i tyle ich widzialam


pozdrawiam 
i do losowania
;))

wtorek, 14 lutego 2012

Nowy domownik

Ostatnimi czasy
Zdzich ostro grandzi
z Krolami  po knajpach sie szlaja
za Zocha blednym wzrokiem wodzi
nic tylko wystawic walizki za drzwi 

Celyynie ciezko  na duszy
przeciez tyle juz przez ten swiat przewedrowali
zycie jak codzienny chleb
wspolnie spozywali
i co?
 tak skonczyc z poniedzialku na wtorek?

no wlasnie 
wtorek

wtorek nie byl dobrym dniem
na zakonczenia

Zdzich z samego rana
Celyynie prezent
walentynkowy
po cichu
skromniutko
ze spuszczonym uszkiem
 do lozka przynosi
na Celyyne spoglada
czeka

Celyyna w ryk 
uspokoic sie nie moze
bo
 z malego toboleczka
radosnie spoziera na nia
Valentyyna








no i jak tu Zdzicha z chalupy przegonic
przeciez on
taki 
cudny
cudna
 Valentyyna

cudni oboje


pozdrawiam
:))))

wtorek, 7 lutego 2012

Drobnostki i cholerny wirus


Z mojej skromnej w dziela manufaktury:

Broszka 





Bransoletki
naprawde sa fajne
nie umiem jednak tego pokazac





dla Lenki
sznurek zamienie na gumke
tak zeby mogla sobie zakladac i sciagac
a i bezpieczniej bedzie
:)


a teraz z domowego podworka

Lena zostala zaatakowana wirusem Coxsackie A16 - 
choroba nazywa sie zespol dloni, stop i ust
zobaczycie jak wyglada
i zapewniam was ze  ten widok to nic
w stosunku do tego co ma Lena
u wiekszosci dzieci przebiega bezobjawowo, 
moja corcia ma pecha i nalezy do mniejszosci
objawy:
goraczka
wymioty,
 biegunka
otwierajace sie, saczace krosty na twarzy, dloniach i stopach
bolesne afty w buzi
niespokojny sen (Lena wybudza sie z placzem, praktycznie co godzine)

historia przebiegu diagnozowania:

SOBOTA
budzi sie z goraczka 39,7, 
zaognione duze krosty na twarzy i palcach dloni
Lena lezy  caly dzien przy mnie
nie umiem zbic goraczki, po 2h od podania czopka znow 39
wymioty
jade na pogotowie
lekarka bada, mowi 3 dniowka, przejdzie, prosze podawac czopki na zbicie goraczki
krosty od goraczki
do poniedzialku bedzie ok

NIEDZIELA

biegunka, krosty sie rozprzestrzeniaja, otwieraja i sacza

PONIEDZIALEK

wizyta u lekarza dzieciecego Leny
w recepcji nikt nie reaguje na widok L
kaza czekac
czekam 2,5h w poczekalni z 20-stoma innymi dziecmi i ich rodzicami
Lena ochoczo bawi sie z dziecmi
lekarz bada, stwierdza - wirusowka, na krosty przepisuje masc
na temat masci zero informacji
w srode dziecko moze isc do przedszkola
w domu czytam, ze masc to antybiotyk na sterydach
no zesz..... :((((
ale smaruje, bo rany na twarzy okrutne

WTOREK

masc pomaga, obrzeki na twarzy mniejsze
krosty jednak  pojawiaja sie  na stopach
Lena nadal  nie je, odmawia picia
placze przy przelykaniu
ide do alergologa dzieciecego
kobieta na widok Leny kaze mi wejsc do oddzielnego pomieszczenia
po 5 min. L jest przebadana
juz na wejsciu kobieta mowi mi jaka to choroba i ze L nie moze miec kontaktu z innymi dziecmi
a masc i tak nic nie da
wiec nie mam smarowac bo choroba
tak jak sie pojawila tak zniknie
w domu czytam ze to bardzo zakazny wirus
no to ciekawe kogo trafilo
jedno jest pewne
doktor W bedzie mial teraz mnostwo dzieci z podobnymi objawami co Lena
a Lena bedzie miala nowego Lekarza dzieciecego
najgorsze jest to, ze nic na to cholerstwo sie nie podaje
samo musi wyjsc
a trzyma sie do 10 dni
a na koniec kolezanka poinformowala mnie, ze masc ze sterydami owszem szybko goi wybroczyny skorne, rany znikaja
zatrzymuje jednak  wirusa w organizmie no bo nie ma juz drogi wyjscia
 logiczne 
ale skad ja mialam to wiedziec
no i nikt mi nie powiedzial, ze brak apetytu nie jest spowodowany goraczka, tylko  zainfekowana buzia, a co za tym idzie bolem przy jedzeniu
no zalamka
teraz
nie pozostaje mi nic innego jak pocieszac moje dziecko
robic zupki papki
i czekac na koniec tego cholerstwa
....
troszke musialam sie pozalic
:(
no nic
musimy to przetrwac
trzymajcie za nas kciuki
pozdrawiamy
zagrypiona ja
i zawirusowana Lena

ps:
dzisiejsze dziela Leny
piekne prawda!!




aaaaaaaaaaaa
PRZYPOMINAM O MOIM CANDY