wtorek, 14 lutego 2012

Nowy domownik

Ostatnimi czasy
Zdzich ostro grandzi
z Krolami  po knajpach sie szlaja
za Zocha blednym wzrokiem wodzi
nic tylko wystawic walizki za drzwi 

Celyynie ciezko  na duszy
przeciez tyle juz przez ten swiat przewedrowali
zycie jak codzienny chleb
wspolnie spozywali
i co?
 tak skonczyc z poniedzialku na wtorek?

no wlasnie 
wtorek

wtorek nie byl dobrym dniem
na zakonczenia

Zdzich z samego rana
Celyynie prezent
walentynkowy
po cichu
skromniutko
ze spuszczonym uszkiem
 do lozka przynosi
na Celyyne spoglada
czeka

Celyyna w ryk 
uspokoic sie nie moze
bo
 z malego toboleczka
radosnie spoziera na nia
Valentyyna








no i jak tu Zdzicha z chalupy przegonic
przeciez on
taki 
cudny
cudna
 Valentyyna

cudni oboje


pozdrawiam
:))))

12 komentarze:

  1. Świtaśny ten Zdzich .Gęba się śmieje na jego widok super .Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  2. cudne towarzystwo. aż chciałoby się ich wszystkich na piwie spotkać. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ze Zdzichem to i ja bym sie napila :))

      Usuń
  3. Cudni wszyscy!!!!!!!!!! HAHAHAHAHAHAHA
    Uwielbiam te Twoje zawadiaki:DDDDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  4. się wzięli i się cudnie rozmnożyli:D

    Uwielbiam Cię:))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no kurcze, eeeeeeeeeeee, nie wiem co powiedziec

      Usuń
  5. :DDDDD

    Samo życie, tylko aktorzy dramatu nadnaturalnie cudni :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aktorzy faktycznie nadnaturalni, a zycie ech jakie proste i skomplikowane :))

      Usuń