Ostatnimi czasy
Zdzich ostro grandzi
z Krolami po knajpach sie szlaja
za Zocha blednym wzrokiem wodzi
nic tylko wystawic walizki za drzwi
Celyynie ciezko na duszy
przeciez tyle juz przez ten swiat przewedrowali
zycie jak codzienny chleb
wspolnie spozywali
i co?
tak skonczyc z poniedzialku na wtorek?
no wlasnie
wtorek
wtorek nie byl dobrym dniem
na zakonczenia
Zdzich z samego rana
Celyynie prezent
walentynkowy
po cichu
skromniutko
ze spuszczonym uszkiem
do lozka przynosi
na Celyyne spoglada
czeka
Celyyna w ryk
uspokoic sie nie moze
bo
z malego toboleczka
radosnie spoziera na nia
Valentyyna
no i jak tu Zdzicha z chalupy przegonic
przeciez on
taki
cudny
cudna
Valentyyna
cudni oboje
pozdrawiam
:))))






Świtaśny ten Zdzich .Gęba się śmieje na jego widok super .Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuń:)
Usuńcudne towarzystwo. aż chciałoby się ich wszystkich na piwie spotkać. ;)
OdpowiedzUsuńno ze Zdzichem to i ja bym sie napila :))
UsuńCudni wszyscy!!!!!!!!!! HAHAHAHAHAHAHA
OdpowiedzUsuńUwielbiam te Twoje zawadiaki:DDDDDDDDD
hehe, dzieki :)
Usuńsię wzięli i się cudnie rozmnożyli:D
OdpowiedzUsuńUwielbiam Cię:))))))
no kurcze, eeeeeeeeeeee, nie wiem co powiedziec
Usuń:DDDDD
OdpowiedzUsuńSamo życie, tylko aktorzy dramatu nadnaturalnie cudni :D
aktorzy faktycznie nadnaturalni, a zycie ech jakie proste i skomplikowane :))
Usuńjaki superowy kiujik :D
OdpowiedzUsuń:))))))))))))
Usuń